gadu
+48 726 100 172,
+48 726 100 174

Konkursowo raz jeszcze...

 

Dla kogo laureaci przeznaczyli swoją nagrodę?

 

I miejsce i dofinansowanie w kwocie 1000 zł otrzymuje Marta Klimanek

dla Sebastian i Wojciech Agaciak

 


II miejsce i dofinansowanie w kwocie 500 zł otrzymuje Elżbieta Frączak

dla Roksana Kurrek

 


III miejsce i dofinansowanie w kwocie 300 zł otrzymuje: Daniel Paczewski

dla Wiktor Czysz

 


Pierwsze wyróżnienie: Jakub Wasiak

dla Marcin Nazdraczew

 


Drugie wyróżnienie: Franciszek Nasierowski

dla Natanael Witczak

 


Trzecie wyróżnienie: Iwona Walczak

dla Marta Szymańska


Pomoc dla Michałka Romaniuka

 

Uchwałą Zarządu UZ/63/12/2011 z dnia 13 grudnia, Stowarzyszenie "Podaruj Życie Dzieciom" objęło stałą opieką Michałka Romaniuka.

 

Decyzją rodziców dotychczas zebrane fundusze zostały przekazane na konto Stowarzyszenia i są do dyspozycji rodziców Michałka na pokrycie kosztów leczenia i innych potrzeb. Stowarzyszenie "Podaruj Życie Dzieciom" nie pobiera od przekazanej kwoty żadnych opłat i prowizji. 

 

Od tej pory mogą Państwo wspierać Michałka poprzez nasze Stowarzyszenie. Wszelkie informacje można uzyskać dzwoniąc: 726 100 174 lub pisząc: biuro@podaruj-zycie.pl


Wesołych Świąt!!!

 

Zdrowych, spokojnych oraz radosnych Świąt Bożego Narodzenia, pełnych miłości i ciepła domowego ogniska. Chwil, które przyniosą wewnętrzny spokój, wytchnienie i pozwolą nabrać sił do podejmowania kolejnych życiowych wyzwań. Niech 2012 rok będzie okresem spełnienia najskrytszych marzeń, wielu sukcesów, satysfakcji zarówno w życiu zawodowym, jak i osobistym.

 
życzą

Zarząd, Członkowie i Podopieczni 

Stowarzyszenia „Podaruj Życie Dzieciom”


Wyniki konkursu "Zostań Świętym Mikołajem"

 

Kochani, przede wszystkich dziękujemy wszystkim za setki e-maili konkursowych. Po długich i burzliwych obradach jury wybrało trzy osoby, które otrzymają dofinansowanie dla wybranego przez siebie chorego dziecka.

 

I miejsce i dofinansowanie w kwocie 1000 zł otrzymuje Marta Klimanek.

Co dla mnie znaczy noszenie Oświadczenia Woli? Strasznie trudne pytanie. Noszę Oświadczenie Woli chociaż nie muszę. Noszę, chociaż nie ma żadnej mocy prawnej. Noszę, żeby, gdyby coś się ze mną stało, było wiadomo, czego w życiu chciałam. Chociaż i tak najbliżsi wiedzą. Wie moje dziewięcioletnie dziecko. Mam czterdzieści lat. Jestem matką. Pracuję w oddziale pediatrycznym. Od 20 lat widzę ciężko chore dzieci i ich rodziców. Dzieci, które być może kiedyś będą potrzebowały przeszczepu lub już noszą w sobie czyjąś cząstkę, która uratowała im życie. Być może również dlatego noszę Oświadczenie. Być może dlatego Oświadczenie nosi moje dziecko. Podpisane przeze mnie i przez nie. Być może noszę Oświadczenie z nadzieją, że nigdy nikt z niego nie skorzysta. Być może wierzę, że ktoś nosi takie oświadczenie żeby pomóc innym. Być może mnie? Co jest dla mnie ważne? Że mogę w każdej chwili wyjąć oświadczenie z portfela i powiedzieć w gronie znajomych kiedy zaczynają się dyskusje o przeszczepach "mam oświadczenie, tak - wyrażam zgodę, żeby podzielić mnie na kawałki, jak tylko się da i pomóc komuś". Wiele razy widziałam już zdziwione miny. Warto mieć przy sobie Oświadczenie Woli. 

 

II miejsce i dofinansowanie w kwocie 500 zł otrzymuje Elżbieta Frączak.

Codziennie wielu ludzi, tych dużych i tych całkiem małych, dowiaduje się, że potrzebuje transplantacji. Codziennie wielu ludzi wraz z bliskimi, w krytycznym już momencie choroby, słyszy, że nie ma dla nich organu. To problem powszechnie znany i choć codziennie mijamy setki a nawet tysiące potencjonalnych dawców to niewielu z nich decyduje się na wypisanie "Oświadczenia Woli"... Ja swoje "Oświadczenie..." wypisałam niedługo po swoich 18-tych urodzinach, po uprzedniej rozmowie z rodzicami i poinformowaniu ich, że w przypadku gdyby coś mi się stało, gdybym umarła to chcę aby moje organy i tkanki zostały pobrane do przebadania i jeżeli to tylko możliwe do przekazania jakiejś osobie z dłuuuuugiej listy oczekujących na przeszczep. Noszenie tej małej wypisanej karteczki przynosi mi nadzieję. Nadzieję, że jakaś mała cząstka mnie może kiedyś jakiemuś człowiekowi dać więcej czasu na tym świecie, że pomoże mu wyjść z choroby lub chociaż ją złagodzić albo "zastopować" na jakiś czas aby wraz z rodziną i przyjaciółmi mógł jeszcze przeżyć wiele wspaniałych chwil ciesząc się życiem ;)

 
III miejsce i dofinansowanie w kwocie 300 zł otrzymuje: D
aniel Paczewski

Noszenie oświadczenia woli jest dla mnie sprawą oczywistą. Jestem młodym, zdrowym człowiekiem. Decyzję o noszeniu przy sobie takiego oświadczenia podjąłem gdy jeszcze pracowałem jako kierowca. Na drodze zdarzają się różne rzeczy, a wiadomo że najlepszymi dawcami narządów są ludzie poszkodowani właśnie w wypadkach. W razie nagłej śmierci moje narządy są mi zupełnie zbędne, a przecież mogą uratować komuś życie. Zwłaszcza dziecku przed którym jeszcze spory kawałek życia i dla którego prawdziwe życie się jeszcze tak naprawdę nie zaczęło. Myślę że jest to najpiękniejsza rzecz jaką mogę po sobie zostawić - pomóc w leczeniu, lub nawet uratować czyjeś życie. Noszenie takiego oświadczenia nie urasta dla mnie do rangi bohatera czy kogoś w tym rodzaju. Uważam to za rzecz normalną, bo przecież takich ludzi jak ja są setki tysięcy w Polsce a żadnemu z nich po śmierci narządy się nie przydadzą.Powyżej przelałem swoje myśli. Mam nadzieję że będę mógł komuś pomóc. A jeśli nawet to nie będę ja to zrobi to ktoś inny. Liczy się ludzkie życie.

 

Jury, mimo, że nie było to wcześniej planowane, postanowiło przyznać również trzy wyróżnienia w kwocie 150 zł 


Pierwsze wyróżnienie: Jakub Wasiak

Oznacza dla mnie szansę daną komuś, kto w tym momencie potrzebuje jej o wiele bardziej ode mnie. Oznacza dla mnie to co w moim życiu uważam za najważniejsze czyli pomoc innym, ofiarowanie im siebie. Oznacza dla mnie również zaakceptowanie faktu, że mój czas kiedyś przeminie, ale mimo to nadal będę mógł komuś pomóc, komuś kto w przyszłości może będzie pomagał innym.Oznacza dla mnie jeszcze jedną ważną rzecz, oznacza zrozumienie, że w otaczającym nas świecie są ludzie potrzebujący i nie możemy odbierać im czegoś co może im uratować życie, a dla nas nie robi już większej różnicy.Sam posiadam Oświadczenie Woli od 16roku życia, mimo że nie miało ono wtedy jeszcze mocy prawnej, ale w razie czego wolałem jej już przy sobie nosić, aby moi bliscy wiedzieli, że gdyby nie daj Boże coś mi się stało, chce aby część mnie mogła jeszcze ten jeden ostatni raz przynieść komuś to co w życiu jest dla mnie ogromną wartością- uśmiech. 

 

Drugie wyróżnienie: Franciszek Nasierowski

„Żyjesz tu, teraz.  Masz jedno życie. Co zdążysz zrobić, to zostanie, choćby ktoś inne mógł mieć zdanie” To mogłoby mówić za wszystko....Oświadczenie woli to wskazówka dla służb medycznych. Chcę by moja śmierć mogła osuszyć czyjeś łzy, przynieść nadzieję, uratować kogoś kto potrzebuje przeszczepu. Chcę zrobić coś dla innych. Jestem honorowym dawcą krwi, chcę też by po mojej śmierci wszystkie moje narządy które będą nadawały sie do przeszczepu zostały pobrane. Chcę by było respektowane moje oświadczenie. W godzinie śmierci gdy, rodzina może się wycofać, nie z egoizmu tylko z nadziei, że może jeszcze mnie ktoś uratuje...Widząc członka rodziny pod aparaturą, która pompuje krew by organy mogły być sprawne do chwili pobrania, mogą pomyśleć to nieetyczne, nie odłączymy go, damy mu szansę.Namawiam wszystkich, którzy myślą tak jak ja: noście z sobą swoje OŚWIADCZENIE WOLI. 

 

Trzecie wyróżnienie: Iwona Walczak

Kiedyś myślałam, że mogę robić dla innych ludzi wiele pożytecznych rzeczy, pomóc starszej pani przejść przez ulicę, wnieść do tramwaju wózek z dzieckiem młodej mamie, podlać kwiatki sąsiadowi na wyjeździe wakacyjnym... itp.Bycie potrzebnym i użytecznym dla innych ludzi jest sensem życia. Każdy z nas ma coś co może oddać drugiemu, bardziej potrzebującemu. Nie ma ludzi na tyle biednych, żeby nie mieli nic, czym by mogli podzielić się z bliźnim.Ale o ile pomaganie zależne jest jedynie od naszej dobrej woli, tego jakie zasady wpojono nam w dzieciństwie i jacy jesteśmy jako dorośli ludzie, o tyle taka pomoc kończy się w chwili naszej śmierci.A można być "użytecznym" również po śmierci. Wystarczy nosić przy sobie takie oświadczenie, że nasze organy mogą być wykorzystane do przeszczepów potrzebującym ludziom. Po co nieżyjącemu już człowiekowi serce czy nerki? Te organy żyją dopóki my żyjemy. A jeśli mogą pomóc przedłużyć życie innemu człowiekowi, to dlaczego tego nie zrobić.Noszę Oświadczenie Woli zawsze przy sobie, jak dowód osobisty.Dowód osobisty świadczy o tym, że jestem dorosła i odpowiedzialna za siebie.Oświadczenie Woli świadczy, że jestem dorosła i odpowiedzialna również za innych ludzi.

 

Zwycięzców prosimy, aby w terminie do 31 grudnia 2011 roku poinformowali Stowarzyszenie o swoim wyborze podając imię, nazwisko, adres i nazwę choroby wybranego dziecka (biuro@podaruj-zycie.pl  lub 726 100 174).Opiekunowie prawni chorego dziecka są zobowiązani do 20.01.2012 roku dostarczyć oryginał faktury lub rachunku na dofinansowaną kwotę wystawione na dziecko z dopiskiem, iż płatnikiem faktury lub rachunku jest Stowarzyszenie „Podaruj Życie Dzieciom”. Faktura lub rachunek zostaną opłacone w ciągu 7 dni roboczych. 

 

Serdecznie gratulujemy zwycięzcom i zapraszamy do udziału w kolejnych konkursach organizowanych przez nasze Stowarzyszenie!


Ogólnopolski Program
Edukacji Ekologicznej

 

Chcemy Was serdecznie zaprosić do głosowania... Część z Was na pewno pamięta Agatę zaangażowaną w pomoc naszemu Niuniowi. Jest nauczycielką. Teraz jej klasa bierze udział w konkursie. Wspólnie postanowili, że jeżeli wygrają, nagrodę przeznaczą dla Kacperka, ucznia z ich klasy, który jest już po ośmiu operacjach. Jest to mała szkoła, dlatego sami nie dadzą rady. Bardzo prosimy o wsparcie! Glosowanie trwa tylko do 19 grudnia. Z jednego adresu IP można oddać trzy głosy.

 

Tutaj klikamy i głosujemy: www.energowladni.pl/konkurs_galeria.htm

Prace zbiorowe

Szkoła Podstawowa w Mikłusach

Nauczyciel: Agata Izdebska-Sierpień


Glosujemy na Ludzi Serca!

 

Miło nam poinformować, że zaprzyjaźniona organizacja LUDZIE SERCA (www.ludzie-serca.pl) zakwalifikowała się do finału konkursu „Odkryj e-wolontariat”.
 

 

Zapraszamy do głosowania! Pokażmy wspólnie jak wiele dobrego dzieje się w Internecie!

 

KLIKNIJ TUTAJ I ZAGŁOSUJ!


Konkurs "Zostań Świętym Mikołajem"

 

Zbliża się wyjątkowy czas, pełen ciepła i rodzinnej atmosfery, czas refleksji i obdarowywania najbliższych. Dlatego też przygotowaliśmy konkurs, gdzie każdy z nas może zostać Świętym Mikołajem dla chorego dziecka. Zasady są bardzo proste. Wystarczy odpowiedzieć na pytanie konkursowe. Trzy najlepsze odpowiedzi otrzymają bon, który mogą podarować wybranemu przez siebie choremu dziecku. Następnie wystarczy przekazać nam dane dziecka oraz oryginały faktur lub rachunków do opłacenia.

I miejsce - 1000 zł,

II miejsce - 500 zł,

III miejsce - 300 zł.

 

Serdecznie zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami poniżej i wzięcia udziału w konkursie!:)

 

Regulamin konkursu „Zostań Świętym Mikołajem”

 
1. Organizatorem konkursu oraz fundatorem nagród jest Stowarzyszenie „Podaruj Życie Dzieciom”.

2. Konkurs polega na przesłaniu odpowiedzi na zadane pytanie pod wskazany adres e-mail. Trzy najlepsze odpowiedzi otrzymają dofinansowanie, który mogą przekazać przez siebie wybranemu choremu dziecku. 

3. Dofinansowanie obejmuje: pobyt na turnusie rehabilitacyjnym, rehabilitację indywidualną, zakup sprzętu medycznego i rehabilitacyjnego, konsultacje medyczne i leczenie poza stałym miejscem zamieszkania, w tym również koszty dojazdu i zakwaterowania, zakup lekarstw.

4. Konkurs rozpoczyna się 1 grudnia 2011 r.

5. Aby wziąć udział w konkursie wystarczy odpowiedzieć na pytanie: „Co dla Ciebie znaczy noszenie Oświadczenia Woli?”

6. Odpowiedzi należy przesłać na adres: biuro@podaruj-zycie.pl do 20 grudnia 2011 r. wpisując w tytule hasło „konkurs”.

7. Jury składające się z członków Stowarzyszenia wybierze trzy najbardziej interesujące odpowiedzi.

8. Ogłoszenie wyników nastąpi 23 grudnia 2011 r. Wyniki zostaną opublikowane na stronie internetowej oraz portalach społecznościowych na których Stowarzyszenie ma swoje konta.

9. Przystępując do konkursu osoby wyrażają zgodę na opublikowanie swojego imienia oraz nazwiska 

10. Stowarzyszenie ufundowało trzy nagrody pieniężne:

I miejsce – dofinansowanie 1000 zł

II miejsce – dofinansowanie 500 zł

III miejsce – dofinansowanie 300 zł

11. Zwycięzcy mogą przekazać otrzymane dofinansowanie wybranemu przez siebie choremu dziecku.

12. W terminie do 31 grudnia 2011 r. zwycięzcy muszą poinformować Stowarzyszenie o swoim wyborze przekazując imię, nazwisko, adres oraz nazwę choroby wybranego przez siebie dziecka.

13. Opiekunowie prawni chorego dziecka są zobowiązani do 20.01.2012 roku dostarczyć oryginał faktury lub rachunku na dofinansowaną kwotę wystawione na dziecko z dopiskiem, iż płatnikiem faktury lub rachunku jest Stowarzyszenie „Podaruj Życie Dzieciom”. 

14. Faktura lub rachunek zostaną opłacone w ciągu 7 dni roboczych. 


Czas refleksji...



 

1 listopada, Wszystkich Świętych - wbrew pozorom, iż to smutny okres, jest to czas kiedy możemy się radować z faktu, iż wielu zmarłych dostąpiło Zbawienia. Natomiast 2 listopada to czas refleksji, dzień modlitwy za duszę zmarłych, aby mogły radować się w Królestwie Niebieskim.


Pamiętamy o naszych bliskich i każdym choruszku, który od nas odszedł...

 

Szczególnej modlitwie polecajmy Kacperka – Wielkiego Wojownika dzięki któremu tutaj wszyscy jesteśmy:


FILMIK O KACPERKU (kliknij, aby zobaczyć)


Wywiad z Paulą...

 

Przypominamy Wam Paulę Gajewską, która w wieku 18 lat przeszła skomplikowaną operację - przeszczep płuc. Rozmowa została przeprowadzona w 2009 roku. Zapraszamy do przeczytania o strachu, bólu i wielkiej radości. Dla osób, które czekają na przeszczep niech ten wywiad będzie chwilą do nabrania siły do dalszej walki o życie...

 

Gdy byłaś małą dziewczynką spędzałaś wiele miesięcy w szpitalu. Zdarzyła się sytuacja, że po powrocie do domu, nie poznałaś własnej siostry. Jak wspominasz swoje dzieciństwo?

Owszem, gdy byłam młodsza bardzo dużo czasu spędzałam w szpitalu - właściwie większość swojego życia. Po pewnym pobycie w szpitalu, który trwał bardzo długo właściwie 8 miesięcy (więc można zapomnieć co się znajduje za budynkiem szpitala szczególnie w takim wieku), wówczas nie poznałam swojej rodzonej siostry i zapytałam wprost mamę kim jest to dziecko przebywające w domu. Ten moment pamiętam do dziś ... Właściwie całe moje dzieciństwo, bo nie było w nim nic wyjątkowego, to ciągła wędrówka: dom - szpital i tak cały czas. Nie było w tym czasie miejsca na znajomych, zabawy, wyjścia. Miałam znajomych tylko poznanych w szpitalu, ale w końcu to nie to samo. Każdy z nas potrzebuje kontaktu rówieśników, szczególnie w takim wieku, gdy się dorasta i poznaje świat. Ja tego nie miałam, nie doznałam...

 

Swoje dotychczasowe życie spędziłaś zamknięta w domu lub w szpitalu, z dala od rówieśników i gwaru szkolnych klas. Czułaś wtedy złość, bezsilność?

Bardziej smutek, że inni to mogą, a ja nie. Starałam jakoś sobie to w głowie ułożyć, że tak musi być i nie ma innej opcji, ale często dopadały mnie załamania i inne sprawy z tym związane. Chciałam żyć jak inni. Raz nawet się poddałam w tej walce. Miałam już dość takiego życia. Brakowało mi tego co mają inni...

 

Poddałaś się?

Tak, przestałam się leczyć. W pewnym momencie mojego życia miałam już dość tego wszystkiego, tych inhalacji, leków, szpitali...i tego braku normalnego życia . Więc poddałam się i czekałam co mi przyniesie życie, poddanie się w mukowiscydozie w moim przypadku to brak leków, oraz nic nie jadłam, długo to nie trwało, bo organizm wyniszczyłam szybko, w ciągu tygodnia trafiłam na oddział gdzie podjęto leczenie i próbowali do mnie dotrzeć, znaleźć przyczynę, ale nic im to nie wyszło w końcu i tak by nie zrozumieli. Ale znalazłam siły i chęci do dalszego leczenia.

 

Więc co się zmieniło, że znalazłaś siłę do dalszej walki?

Rodzina, wiadomo zawsze była ze mną, mobilizowała mnie, poza tym przerażała mnie śmierć.

 

Rodzina - co to słowo dla Ciebie znaczy?

Rodzina jest dla mnie wielkim wsparciem w ciężkich chwilach. Wiele dla mnie znaczy. Mam dość liczną rodzinę więc mamy w domu wesoło:)

 

Podczas pobytu w Rabce zmarła dziewczyna, również chora na mukowiscydozę, z którą się przyjaźniłaś. Czy ta sytuacja wpłynęła na Twoje dalsze zmagania z chorobą?

Gdy odeszła pierwsza osoba chora na mukowiscydozę jaką znałam, właściwie z którą się przyjaźniłam narodziło się we mnie pytanie " ile mi jeszcze tego czasu zostało ? " wtedy zrozumiałam, że na tą chorobę się umiera i to w dodatku tak nagle może się pogorszyć, jeden dzień ... i całe życie może zmienić się, zaczęły rodzić się również pytania jak to jest, gdy ktoś odchodzi... nie ukrywam, że zawsze bałam się śmierci.

 

Czy często myślałaś o śmierci?

Nie, nie każdego dnia myślałam o tym, ogólnie jestem osobą bardzo wesołą, kocham się śmiać i czerpać z życia jak najwięcej szczęścia, więc nie chciałam myśleć że mogę umrzeć, załamała bym się wtedy! Starałam się żyć tak, by o tym nie myśleć ale nie zawsze się dało, były dni kiedy myślałam o tym jak to będzie... i czy jest jakiś ratunek . Często również miałam sny, w których umierałam, moje życie się kończyło, wtedy budziłam się zapłakana .

 

Pamiętasz moment kiedy dowiedziałaś się, że tylko przeszczep może uratować Ci życie?

Podczas wizyty w szpitalu pani doktor zadała mi pytanie co sądzę na temat przeszczepów. Nagle z mojej strony zapadła cisza. Myślałam, że skończy się na tym pytaniu lecz nie... Od razu zaczęły się badania potrzebne do Wiednia, by zdecydowali czy mogę mieć operacje. Byłam przerażona tym wszystkim. Dokładnie pamiętam ten moment i mając świadomość, że może mi to uratować życie, nie chciałam go. Stwierdziłam, że to będzie zbyt bolesne, że nie dam sobie rady! Boję się bólu, cierpienia ... Takie coś by mnie przerosło - takie było wówczas moje zdanie. Lecz stan zdrowia się powoli pogarszał, nie wiedziałam co będzie za rok czy dwa... W moim życiu wiele się zmieniało. Chciałam żyć i przerażała mnie myśl, że mogę odejść - dlatego zdecydowałam się na przeszczep. To nie jest zwykła operacja . To coś poważnego i nie ma pewności czy się uda. To jest moje życie i moje organy więc decyzję podejmowałam ja, nie moi rodzice. To było bardzo trudne. To było rok temu. Wtedy zaczęły się badania do przeszczepu, a 29 kwietnia 2008 roku wpisali mnie na listę oczekujących.

 

Dlaczego Wiedeń?

Operacja odbyła się w Wiedniu, gdyż w Polsce nie wykonują przeszczepów płuc u chorych na mukowiscydozę. Za 2 lata być może już będą je wykonywać u nas, lecz teraz, my chorzy na tą chorobę, musimy leczyć się w Wiedniu. Niestety wiąże się to z ogromnymi kosztami.

 

Pamiętasz najtrudniejszy okres w Twoim życiu?

Tak, miałam wtedy ok. 8 lat... wtedy miałam bardzo ciężki stan, nie mogłam sama oddychać , byłam w ciężkim stanie, lekarze się bali że odejdę

 

Ale Ty walczyłaś, chciałaś żyć...

Tak, ale choroba postępowała. Zwykłe zapalenie płuc było ciężkie. Wtedy właśnie stan był bardzo poważny, wręcz krytyczny. Leżałam dwa miesiące w szpitalu i walczyłam o życie. Udało się .

 

Różnisz się od swoich rówieśników?

Owszem, na pewno więcej doceniam w życiu i potrafię cieszyć się z drobnostek. W końcu nie mogłam robić tego co inni więc np. zwykłe wyjście do szkoły sprawia mi wiele radości, a dla innych to miejsce gdzie najlepiej by się tam nie pokazywali hehe... No i z pewnością mam inne poglądy na świat oraz zupełnie inne rzeczy są dla mnie ważne w życiu. Każdy młody człowiek marzy o dobrej pracy, może kariera? Stara się do tego dążyć  poprzez naukę itd. Ja tego nie robię. Chcę walczyć o marzenia i o przyszłość lecz nie chce omijać tego co jest w około. Chcę mieć czas na wszystko, poświęcać czas rodzinie, bliskim, być szczęśliwa,  a powoli dążyć do marzeń. Nie chce pchać się na siłę do przyszłości. Nie wiem ile mam czasu, mimo, że przeszczep mi się udał to nie mam tej pewności ile zostało mi lat życia!

  

Co czułaś, gdy odebrałaś telefon, że są dla Ciebie płuca?

Gdy zadzwonił telefon mama odebrała. Jak tylko się dowiedziałam o co chodzi, to się popłakałam i właściwie płakałam do czasu operacji... Bałam się bardzo. Tego co mnie tam czeka. Byłam w szoku. Nie spodziewałam się, że zadzwonią ...

 

Załoga karetki, którą jechałaś została najbardziej znaną załogą w Polsce: w 7 godzin do Wiednia. Co Ty czułaś przez te kilka godzin? Miałaś ochotę zrezygnować i wrócić do domu?

Właśnie czas zleciał mi bardzo szybko. Nie mogłam spać... Byłam zdenerwowana. Nie, nie myślałam o tym żeby zrezygnować. Nie chciałam jeśli miało mi to uratować życie...

 

Jak zapamiętałaś ostatnie chwile przed operacją?

To były chwile pełne łez, strachu i niczego więcej. Pamiętam wszystko do momentu zasypiania,  ale to był wieli chaos i nic więcej . Nic konkretnego nie pamiętam.

 

A gdy się obudziłaś? Co wtedy czułaś?

Jak się obudziłam to rozmawiałam z jakąś polską panią doktor, a potem od razu poszłam spać. Co czułam? Czułam się jak roślinka. Nic nie mogłam zrobić nie miałam siły.

 

Kilka dni po przeszczepie, pojawiła się u Ciebie depresja. Czym to było spowodowane? Otrzymałaś nowe życie, a mimo wszystko miałaś w sobie zgromadzone negatywne emocje.

Przed przeszczepem bałam się bólu. Okazało się, że było czego. To było dla mnie coś strasznego. Ja nie miałam sił, ale wiedziałam że muszę walczyć by było dobrze. W dodatku byłam zła, że czuję się gorzej niż przed przeszczepem...Stałam się roślinką. Byłam zła, że nie mam na nic sił, a chciałam poczuć się lepiej. Nie wiedziałam co robić. Byłam bezsilna. Pozostało mi tylko czekać i walczyć.

 

Kiedy nastąpił taki przełom, że stwierdziłaś, że jest już dobrze?

Do siebie tak już fajnie doszłam na normalnym oddziale czyli po 8 dniach. Mogłam już sama spacerować, chodzić do WC itp. :) A z czasem i na spacery. Jednak męczyła mnie bezsenność.

 

Był taki moment, że zwracałaś wszystkie leki immunopresyjne...

Nie wiedziałam co jest grane, ale denerwowało mnie jedynie to, że dostarczało mi to cierpienia, bo byłam strasznie obolała, bolało mnie wszystko a tu jeszcze się męczyć musiałam z takimi sprawami jak ja ziewać nie mogłam bo mnie bolało jak brałam głębszy oddech.

 

Pierwszy oddech po przeszczepie? Bez rurek? Pamiętasz?

To działo się stopniowo wiec nie potrafię tego opisać. Musiałam wszystkiego na nowo się uczyć. Nawet oddychać. Teraz czuję różnicę.

 

Przez kilka tygodni przebywałaś w Wiedniu, przy czym nie znasz języka niemieckiego, byłaś w obcym miejscu. Jak radziłaś sobie w takiej sytuacji, szczególnie jak wyglądała Twoja komunikacja z personelem medycznym?

Na intensywnej rysowałam. No i zawsze migi. Ponadto odwiedzała mnie Ewa z Podaruj-Życie. To ona tłumaczyła rozmowy z personelem oraz studenci.

 

Czy czasami myślisz o chłopaku, dzięki któremu żyjesz?

Owszem, zastanawiam się kim był, jak zginął. Jestem zdania, że był wspaniały skoro zgodził się oddać swoje organy. W ogóle powinno być więcej takich osób. Przecież dla wielu osób przeszczepy to jedyny ratunek. Inne dzieci też mają prawo żyć. W głowie mi się nie mieści czemu tak mało osób się na to decyduje.

 

Boisz się odrzutu?

Tak, boję się że wszystko pójdzie na marne, ale wierze, że jeśli będę odpowiednio leczona to wszystko będzie dobrze, leki są najważniejsze i mam nadzieje że nidy nie będzie takiej sytuacji że ich nie będę miała lub nie będę w stanie ich zakupić, bez nich moje życie się zakończy.

 

Pamięć komórkowa – to zjawisko niepotwierdzone, ale podobno występuje u niektórych osób po przeszczepie. Zaobserwowałaś u siebie jakieś zmiany?

Tak! Wcześniej, słodycze w ogóle mi nie smakowały, a teraz je tak pożeram jakbym nigdy wcześniej na oczy nie widziała! Podobnie z jedzeniem posiłków. Wcześniej nie lubiłam jeść, nawet jak byłam głodna, a teraz mogłabym siedzieć i jeść i jeść – hehe Moje rodzeństwo ma ze mnie ubaw!

 

Czy teraz spróbujesz pomagać innym młodym ludziom w podobnej trudnej sytuacji czy spróbujesz zapomnieć o przeszłości i czerpać z życia pełnymi garściami?

Nie, tak się nie robi, to że dostałam nowe życie to nie oznacza że mam zapomnieć o tym co było oraz o tym że są takie osoby jak ja i są w takiej sytuacji jak byłam ja ... ludziom trzeba pomagać!

 

Jakie są Twoje marzenia? Co chcesz robić w życiu?

Chcę bardzo się usamodzielnić , założyć własną rodzinne , rozpocząć własne życie ... pokazać innym, również tym co czekają na przeszczep, że jest to możliwe, pokazać im jak może się odmienić to życie po operacji... Moim największym marzeniem jest zostanie fotomodelką , kocham fotografię i mam nadzieję że będę mogła kiedyś zabłysnąć w świetle reflektorów :)

 

Chcesz mieć dzieci?

Nie, nie chce mieć dzieci. Nigdy nie wiem co mi przyniesie życie, jak się ono potoczy. Poza tym leczenie jest kosztowne, utrzymanie rodziny również. Dziecko to obowiązek jednak, gdy mi się coś nie uda, będzie odrzut to co dziecko zostawię? Nie, nie chce mieć dziecka.

 

Co możesz powiedzieć osobom, które czekają na przeszczep?

Na pewno warto jest zdecydować się na przeszczep. Po operacji życie zmienia się strasznie, w pozytywnym znaczeniu. Nie ma cierpienia. Można wreszcie zacząć nowe życie - takie jak sobie wymarzycie. Wiadomo za wszystko się płaci, my płacimy cierpieniem. Koszty operacji są straszne, ale jestem zdania, że jeśli teraz czujecie się świetnie to warto zacząć już zbierać na przyszłość, gdy już będziecie gotowi na zabieg. Naprawdę warto!

 

Na zakończenie...

Doczekałam przeszczepu. Szybko znalazł się dawca, a wiadomo że wiele chorych nie ma tej szansy. Odchodzi wcześniej mimo walki. Dlatego też zwracam się z prośbą do wszystkich lekarzy, aby zwracali większą uwagę na możliwość pobrania narządów po śmierci. Zwracam się do rodzin, od których często zależy czy organy zostaną pobrane czy nie oraz do Was wszystkich, decyzja na „tak” w tej trudnej chwili to świadectwo ogromnej miłości, a oświadczenie woli noszone w portfelu nic nie kosztuje, a czasami może uratować ludzkie życie.

Z całego serca dziękuję tym, co byli ze mną w tych ciężkich chwilach oraz za pomoc: znajomym, ludziom, którzy właściwie mnie nie znają, a pomagają, ekipie z Podaruj-Życie, całemu personelowi z AKH za wspaniałą opiekę w Wiedniu oraz nauczycielom i uczniom z VIII LO w Łodzi, do którego jestem zapisana. Jesteście po prostu wspaniali! Nie spodziewałam się, że tyle ludzi jest ze mną i chce mi pomóc. Dzięki Wam tak wiele osiągnęłam:* Dziękuję z całego serca jeszcze raz.

 

Rozmawiały: Magda Wilk oraz Ewa Budryk


Kochani Przyjaciele,


Wszystkich miłośników sportu zapraszamy na Star Fitness Event już 15-16 października w Tuan Clubie w Piasecznie! Część dochodu ze sprzedaży biletów firma Star Track przekaże na rzecz naszego Stowarzyszenia! GORĄCO DZIĘKUJEMY i zapraszamy do zapoznania się z informacjami o evencie!

 

„Złota polska jesień” to pojęcie z reguły tak abstrakcyjne, że podziwiać można je najczęściej jedynie na obrazach XIX-wiecznych malarzy i między wierszami poetów. Dlatego też, w ramach braku zgody na prawie pewną październikową słotę, pragniemy zaprosić Was na najbardziej kolorową i aktywną imprezę tej jesieni!  


Siódme poty będziemy wyciskać po raz czwarty. Tym razem jednak spotkamy się w Tuan Clubie w Piasecznie. Dzięki niezwykłej infrastrukturze oraz szerokiej ofercie kompleksu, będziemy mieli możliwość zrealizowania bogatego programu zajęć oraz wypoczynku w komfortowych warunkach – na basenie i w części Wellness obiektu. Zanim jednak pozwolimy Wam na relaks w „bąbelkach”, wspólnie spalimy tysiące kalorii podczas bardzo aktywnych zajęć.


Motywem przewodnim tradycyjnie będą zajęcia Spinning®. Najwytrwalsi będą mogli sprawdzić się podczas 8-godzinnego maratonu. Tu nie ma miejsca na peletony, pościgi i żółte koszulki liderów. Liczy się tylko dobra atmosfera, brak presji i monitorowanie odpowiedniego tętna.


Bardzo duży nacisk położymy także na szkolenie Les Mills. Niech Was nie zmylą łagodne ruchy i elementy zaczerpnięte m.in. z Jogi, Tai Chi, czy Pilatesu. Ćwiczenia będą okazją do zweryfikowania światowego sukcesu tej szkoły oraz poprawienia efektywności swojej pracy. Zrównoważony rozwój ciała, świadomość i elastyczność, poprawimy także podczas zajęć z Peak Pilates. Zapewniamy świetną atmosferę, profesjonalnych trenerów oraz przyjemne „mrowienie” w mięśniach!


Zapraszamy również managerów, inwestorów i właścicieli klubów. Dowiecie się jak najefektywniej wprowadzić technikę SlimBelly, oraz dlaczego warto zdecydować się na ten krok. Doświadczeni instruktorzy przedstawią wszystkie zalety metody, zarówno te dla samych ćwiczących, jak i dla klubów przystępujących do programu.


Przygotowaliśmy dla Was także szkolenie w ramach cyklu Fitness Coaching. Niezależni eksperci zaprezentują najświeższą wiedzę, najnowsze trendy, sprawdzone rozwiązania oraz najskuteczniejsze techniki marketingowe. Was również zapraszamy do wzięcia udziału w sportowej rywalizacji podczas eventu – garnitury i krawaty zostawcie w domu!



Z niecierpliwością oczekujemy Was 15-16 października w Tuan Clubie w Piasecznie. Zarezerwujcie sobie czas na 2 dni pełne niezapomnianych emocji, zmęczenia, uśmiechów i dobrej zabawy!


www.star-fitness.pl

www.event.star-fitness.pl

   

Nowe dzieciaczki, którym udzieliliśmy pomocy!

 

Martyna Plich, mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe, spastyczne. Stowarzyszenie dofinansowało pobyt na turnusie rehabilitacyjnym

 

Grzegorz Mamoń, złożona wrodzona wada serca, przełożenie wielkich naczyń, ubytek międzykomorowy, dwuujściowa komora prawa, zwężona aorta oraz lewa tętnica płucna. Stowarzyszenie dofinansowało przejazdy na kontrole lekarskie i lekarstwa. 

 

Sara Bryl, mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe, spastyczne, zniekształcenie układu kostnego, dziecko leżące żywione dożołądkowo. Stowarzyszenie dofinansowało rehabilitację domową. 

 

Kacper Zieliński, zespół wad wrodzonych, epilepsja, opóźniony rozwój psychomotoryczny, dziecko nie chodzi, nie mówi, ma słaby kontakt z otoczeniem. Stowarzyszenie dofinansowało pobyt na turnusie rehabilitacyjnym. 

 

Karolina Wawrzyniak, mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe, spastyczne, padaczka lekoodporna, upośledzenie umysłowe, dziecko nie mówi, nie chodzi. Stowarzyszenie dofinansowało pobyt na turnusie rehabilitacyjnym.

 

Adrianna Wójcikowska, astma oskrzelowa z alergicznym nieżytem nosa, atopowe zapalenie skóry, alergia pokarmowa, skolioza, refluks żołądkowo-przełykowy. Stowarzyszenie dofinansowało rehabilitację dziecka. 

 

Łukasz Karwata, autyzm wczesnodziecięcy. Stowarzyszenie dofinansowało terapię biofeedback.

 

Konrad Kapelański, całościowe zaburzenia rozwojowe, spektrum autyzmu, opóźnienie rozwojowe. Stowarzyszenie dofinansowało zajęcia logopedyczne. 

 

Zuzanna Szymczyk, padaczka lekoodporna. Stowarzyszenie objęło dziewczynkę stałą opieką.

 

Amelia Kowalczyk, artrogrypoza. Stowarzyszenie dofinansowało rehabilitację.


III Memoriał Agaty Mróz-Olszewskiej
za nami...

 

Ostatni weekend obfitował w wiele emocji. Dzięki zaproszeniu Fundacji "Kropla Życia" mogliśmy zaprezentować naszą działalność w Dąbrowie Górniczej. Rozdaliśmy setki Oświadczeń Woli. Dziękujemy wszystkim za przybycie i zainteresowanie.

 

FOTORELACJA - dzień pierwszy

FOTORELACJA - dzień drugi


Bajkowe Sny w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu!

 

‎9 sierpnia po raz kolejny zawitaliśmy do najmłodszych w Śląskim Centrum Chorób Serca. Było dużo śmiechu, ale też sporo łez... Projekt "Bajkowe Sny" istnieje dzięki Waszemu wsparciu i pomocy innych firm, organizacji.

 

W imieniu swoim i chorych dzieciaczków GORĄCO DZIĘKUJEMY!

 

FOTORELACJA


Nasze Dzieci

 

Kochani, w dziale Nasze Dzieci możecie zapoznać się z informacjami o choruszkach, którym udzieliliśmy pomocy. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie Wasze wsparcie oraz dotacje firm i instytucji. W imieniu chorych dzieci gorąco dziękujemy za pomoc i zapraszamy do dalszej współpracy!

Kontakt: biuro@podaruj-zycie.pl


Wakacyjna wyprzedaż na Allegro!

 

Od teraz na naszych AUKCJACH CHARYTATYWNYCH mogą Państwo znaleźć ponad 300 rzeczy w nowych, niższych cenach (nawet 30% taniej)!

 

Już wakacje, więc nasze ubranka i zabawki sprawią wiele frajdy najmłodszym, natomiast kupując wystawiane przedmioty mogą Państwo wspomóc chore i potrzebujące dzieci oraz młodzież. Wszystkie wpłaty pochodzące ze sprzedaży przedmiotów na naszych aukcjach są przekazywane W CAŁOŚCI na pomoc chorym i potrzebującym dzieciom i młodzieży w ramach projektu "BUDZIMY NADZIEJĘ". Nasze Stowarzyszenie nie pobiera z tego tytułu żadnych prowizji, opłat ani też kosztów administracyjnych.

 

Serdecznie zapraszamy!

 

Kilkinij, aby przejść do aukcji: AUKCJE CHARYTATYWNE



strony: [1] [2] [3] [4] [aktualne newsy | dodaj news]
© 2010 Stowarzyszenie Podaruj Życie Dzieciom. Wszelkie prawa zastrzeżone.
0.231 | Wykonanie: DDC Webdesign